Log in

Sparing: W dąbrowskim sparingu sytuacji bez liku

Mecze derbowe, nawet jak są tylko sparingowymi mają swoje podteksty. W czwartkowy mroźny wieczór podopieczni trenerów Orłowskiego i Piętki skupili się na ofensywie i choć wynik tego nie pokazuje sytuacji strzeleckich na sztucznej murawie w Strzemieszycach było bez liku.

 

 

Sebastian Dziedzic: Panie Trenerze okres przygotowawczy w pełni, na pewno schodzicie już z obciążeń. Jeśli chodzi o wyniki sparingów to pewnie one zadowalają, choć każdy trener podkreśla, że liczy się to co będzie w lidze. Jak Pan podsumuje ten okres?

Trener Radosław Orłowski: Do tej pory pracowaliśmy na dużych obciążeniach, mieliśmy takie, a nie inne warunki, trochę hali, trochę boiska i myślę, że chłopaki trenują dobrze. Na razie są te trzy transfery z Unii Strzemieszyce, planujemy czwarty Adriana Zimosza i cały czas negocjujemy z Prezesem Klimczykiem, zobaczy co z tego wyjdzie. Myślę, że Kijas, Śmieciński i Zachariasz zostaną, to nas cieszy bo współpraca przynajmniej z Unią Strzemieszyce naprawdę jest wzorowa w tej chwili  i chcemy tych chłopaków ogrywać, którzy nie grali u lidera Okręgówki, bo to jest najważniejsze dla tych chłopców. Okres przygotowawczy trwa, sparingi, wyniki tak jak Pan powiedział wyniki nie są  najważniejsze, ważne że gramy piłką i tego próbujemy. Dziś wprawdzie wyglądało to różnie, ponieważ brakowało jakości z uwagi, iż nie było części składu, ale nie patrzymy na to. Ważne że zawodnicy w drugiej połowie pokazali trochę charakteru i strzelili bramki, a później będziemy siebie oceniać i liga najbardziej to oceni. Ogólnie jestem zadowolony mamy 20 zawodników w kadrze i to jest nasz cel żeby tą kadrę utrzymać.

SD: Dotychczas w klubach, które Pan prowadził słynął Pan z ciężkich treningów. Zawodnicy musieli czuć je w nogach.

RO: No czują i teraz mamy jeszcze takie dwa tygodnie, gdzie będziemy grać czwartek, sobota. Na pewno przed sparingiem z Czeladzią i pucharem z Grodźcem będziemy szukali świeżości, ponieważ chcemy w Pucharze Polski też zaistnieć i nie poprzestać na półfinale. Szkoda odpuścić takich rozgrywek na tym szczeblu i każdy chce rozegrać finał na Ludowym, będziemy walczyć.

SD: Wszystko wskazuje, że ten problem, który pojawił się na początku tego sezonu i trwał dość długo będzie miał Pan z głowy, ponieważ kadra już nie będzie tak wąska jak jesienią?

RO: No myślę, że tak, 20 osób w kadrze to komfortowa sytuacja dla nas. Chcę żeby chłopaki czuli, że każdy ma szanse grać.

SD: Pan w dąbrowskiej piłce jest już długo i można zauważyć, że w kadrze nie tylko Waszej jest coraz więcej młodych chłopaków, czyli te szkolenie zapoczątkowane parę lat temu przynosi owoce. Gdzieś ci zawodnicy muszą grać, rozwijać się.

RO: Chcemy rozwijać młodych chłopaków. Ważna jest współpraca z MUKP, bo też jestem w kontakcie z trenerami, którzy prowadzą najstarsze roczniki. Ja się nie boje stawiać na młodzież. Przyszli chłopaki Olek Kijas, Kacper Lacheta, Masternak, Zacharski, czyli roczniki 99 i 2000. Mogą już stanowić jakąś siłę w Okręgówce i niech się ogrywają i szlifują formę w tych seniorach. Cieszę się, że dąbrowskie kluby chcą współpracować z Akademią. Współpraca z Unią tak jak mówiłem też jest na sensownym torze i jako dwa kluby najwyżej w lidze z Dąbrowy dobrze, że tak współpracują.

SD: Końcówka ligi pokazała, że drzemie w Was spory potencjał i jeśli dojdzie do tego przede wszystkim zdrowa kadra to może być tylko lepiej.

RO: Końcówka rundy była świetna, to było pokłosie tego, że zaczęliśmy regularnie trenować. Mamy duży potencjał i chcemy walczyć o miejsce w pierwszej szóstce, tak jak zakończyliśmy ligę w zeszłym sezonie. Jesteśmy obecnie na dziewiątym, styk z szóstą jest, dlatego jest szansa o to powalczyć, a pierwsze cztery mecze w lidze będą kluczowe, ponieważ gramy z drużynami, które są za nami w tabeli, trzema z czterech.  

Trener Kamil Piętka:
Pierwsza połowa przebiegła pod nasze dyktando, prócz bramki stworzyliśmy sobie jeszcze trzy sytuacje stu procentowe. W drugiej połowie zrobiliśmy siedem zmian i tempo meczu oraz gra siadła. Stworzyliśmy sobie jeszcze kilka dogodnych sytuacji, ale niestety zawiodła nas skuteczność. Podsumowując przebieg całego meczu jestem bardzo zadowolony z gry oraz zaangażowania moich zawodników, gdybyśmy zachowali zimną krew w kluczowych sytuacjach meczu, mógłby się skończyć po pierwszej połowie. Bardzo dobrze zaprezentowali się nasi nowi zawodnicy,  na pewno pomogą nam w rundzie wiosennej i poprawieniu lokaty w tabeli.

Tęcza Błędów - Przemsza Okradzionów 2:1 (0:1)

Bramki:
0:1 Jakubczyk 9-k.
1:1 Pieniążek 65
2:1 zt 3 80

LKS: Zachariasz- Lacheta, Staszczyszyn, Musepa, zt 1- Masternak, Cieślik, zt 2, zt 3- Cichoń- Kusiak
Zagrali także: Iwaniuk, Pieniążek

Szczepowski- zt 1, Leśniak, Piątek, zt 2- Waleczko zt 3, Batóg, Tomczyk, Czajka, Miś
Zagrali także: zt 4,  Słabisz, Bryła, Palcat, zt 5, zt 6, Langowski, Pietruczuk


Źródło: własne

 

 

 

 

Ostatnio zmienianypiątek, 23 luty 2018 22:02

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.