Log in

4L1: Skuteczność odpaliła w drugiej połowie

  • Napisane przez Sebastian Dziedzic
  • 1 komentarz

Pierwsza połowa nie zapowiadała pogromu jaki nastąpił w drugiej części meczu przy ul. Limanowskiego. Podopieczni trenera Kluge udowodnili w niej, że zgłaszają akces o miejsce na podium, a mieszanka doświadczenia z młodością daje punktowe efekty.

 

  


Do 46 min. spotkanie miało wyrównany przebieg, choć już w 26 minucie powinno być 0:1, kiedy Kaiser po wielbłądzie otrzymał piłkę i mógł się spytać Kosa, w który róg ma ją skierować tymczasem trafił prosto w niego. Ostatecznie futbolówka w tej części wpadła do sieci, kiedy w doliczonym czasie gry obrońcy Rakowa zbyt krótko wybili piłkę po rzutu z autu, a ta trafiła wprost na nogę Kaisera, który uderzył z kozłem obok bezradnego Lisa.


Dziesięć minut po wznowieniu drugiej połowy Daniel Czapla dośrodkowywał z rzutu wolnego, a najprzytomniej zachował się Jaskiernia, który podwyższył na 0:2. Chwilę później prawą stroną boiska rajd przeprowadził Hewlik i zagrał w pole karne, gdzie Wasiak na wślizgu uprzedził obrońcę i z najbliższej odległości  pokonał Wichmana. Wprawdzie kuriozalna bramka na 1:3 przy której nie popisała się defensywa Śląska dała nadzieje częstochowianom, ale zgasła ona w 70 minucie, kiedy Kaiser wszedł w pole karne „jak w masło” i wyłożył futbolówkę Hewlikowi, który huknął bez zastanowienia i podwyższył wynik. Akcja na 1:5 był to osobisty popis Adriana Lesika, który przy środkowej strefie boiska wygrał walkę głową o piłkę, następnie zabrał się z nią przez połowę i umieścił ją tuż obok bramkarza. Jakby tego było mało prawy obrońca MKS-u otrzymał podanie w 82 minucie i mimo obecności obrońcy ustalił rozmiary wygranej. Serce trenera Kluge zabiło mocnej zapewne po 90 minucie kiedy Wawrzyniak wrzucił piłkę z wolnego, a Lesik tylko minimalnie pomylił się uderzając głową, a po chwili czujność Wichmana chciał sprawdzić kolega z zespołu jednak golkiper RKS-u przytomnie uchronił swój zespół od straty kolejnego gola.

RAKÓW II CZĘSTOCHOWA – ŚLĄSK ŚWIĘTOCHŁOWICE 1:6 (0:1)

Bramki:
0:1 46 min. Kaiser
0:2 55 min. Koniarek
0:3 58 min. Wasiak
1:3 61 min. Mizgała
1:4 70 min. Hewlik
1:5 76 min. Lesik
1:6 82 min. Koniarek

RKS: Kos (46. Wichman)- Rabiniak, Krzyżak, Duriska, Rybaniec (65. Drzazga)- Tomalski, Sośniak (65. Pura), Kurek, Mizgała- Łygaś (65. Wikar)- Wójcik
MKS: Krupa- Koniarek, Wawrzyniak, Wagner, Wernike (74. Pielot)- Hewlik (72. Howynia), Kaiser, Kaciuba, Czapla D. (77. Szubert)- Lesik- Wasiak (62. Czapla M.)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Źródło własne

 

 

Ostatnio zmienianypiątek, 18 maj 2018 11:13

1 komentarz

  • Kibic Śląska
    Kibic Śląska piątek, 18, maj 2018 10:49 Link do komentarza Raportuj

    Jaskiernia już 5 miesięcy nie gra w Śląsku, tylko w LKS Goczałkowice, a okazuje się strzelił 2 bramki. Brawo za relację...

    od redakcji: głupawe komentarze z podtekstem nie są mile widziane. Nie wystarczy napisać, że jest pomyłka???

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.